sobota, 10 kwietnia 2010

Nieszczęście nie-nieszczęście

Jest taki uśmiech co mieszka w rozpaczy
bo gdy widzisz zbyt czarno to często inaczej
niekiedy w smutku jak drozd ci zaśpiewa
- twej miłości zranionej Bóg łaknie jak chleba
nieszczęście nie-nieszczęście jeśli szczęścia nie ma
jest uśmiech co się nawet na cmentarzu kryje
każdy świętej pamięci umiera więc żyje
cóż że go nie widzisz powraca do domu
siada przy stole czyta lampę świeci
czasem w bamboszach by nas nie obudzić
tylko śmierć umie ludzi przybliżyć do ludzi
nic dziwnego przecież tak to bywa
z nieba się tęskni zawsze po kryjomu
choćby królikom mlecze przed rosą pozrywać
ciotkę z gotówką przy sobie zatrzymać
uśmiech czasem się modli po prostu - mój Boże
tu gdzie miłość odchodzi lecz jej nie ubywa
ci co się kochają cierpią gdy są razem
uśmiech i z cytryną uśmiechnąć się może

narzekasz że świat surowy jak grzyb niejadalny
a w świecie stale uśmiech niewidzialny

ks. J. Twardowskiego


Dzieisejsza tragedia, z oddali, jest rownie bolesna i trudna do zrozumienia.
Katyn, dla naszego narodu, juz na zawsze bedzie mogila i miejsce gdzie serce wola ku niebu.

Dla nas, dzien dzisiejszy ma wymiar bardzo osobisty.
Na pokladzie samolotu byl i do Pana odszedl bliski naszemu sercu,
Ksiadz pralat Bronislaw Gostomski.
Kaplan wiekiego serca, wspanialy duszpaterz i po prostu dobry czlowiek.

Za Ksiedza Bronka,
Za wszystkich ktorzy juz wiedza, jak Tam jest,
na czele z Panem Prezydentem i Pania Prezydentowa,
za wszystkie ofiary dzisiejszej tragedii

Wiczeny Odpoczynek racz im dac Panie,
a Chrystus, Swietlosc Wiekuista, niechaj im Swieci.

1 komentarz: