poniedziałek, 31 maja 2010

nasza polskie wakacje

Obecnie cieszymy sie naszymi mini wakacjami w Polsce, wdychamy swieze powietrze, objadamy sie pysznym swojskim jedzonkiem i rokoszujemy sie wiejskim spokojem
Dziadkowie nas rozpiszeczaja, Tobiaszek cala sobote spedzial z dziadkiem Romkiem hulajac na karuzelach.
Rabal drewno z dziadkiem Rudkiem i porzadkowal ogrod
Nawet mama miala wychodne :) Bawila sie na koncercie Kayah i mogla wyskoczyc na wieczorne plotki z przyjaciolkami, czego nie czynila od kilku lat ;)
Szkoda tylko ze nie ma z nami Taty....
Pociesza nas fakt ze niedlugo do nas dolaczy i razem wyruszymy na gorace wakacje, bo jedyne na co mozemy troszke narzekac to pogoda w kratke......
Ale to nic, bo i  tak bawimy sie wysmienicie





Sarenka juz chodzi na calego


berek .....

zabawy w piaskownicy

totalny luz........



czwartek, 6 maja 2010

juz chodze

Pierwsze samodzielne kroki nasza corcia postawila 21.04. Teraz za to "rozchodzila" sie na calego, dzisiaj udalo  sie  jej samodzielnie przejsc z jednego konca pokoju na drugi.

Rodzice sa dumni, a brat szczesliwy, ze bedzie w koncu mial kogo gonic.

poniedziałek, 3 maja 2010

majowka na klifach

Sezon majowkowy otwarty !!!!!
Pierwszego dnia maja, razem z naszymi kochanymi Kaniusiami wybralismy sie na majowke w okolice Eastbourne, a dokladnie Beachy Head :)
Bylo cudownie, odpoczelismy, naladowalismy baterie i zakochalismy sie w okolicy co moze miec swoje reperkusje w przyszlosci ......
Poki co zapraszamy do obejrzenia fotorelacji

Ekipa prawie w calosci, na przedzie z naszym niezastapionym przewodnikiem, muzykiem i fotografem w jednym

Troszke wialo, ale nie zepsulo nam to humorow, bo widoki byly iscie rajskie




A gdy zasiadlismy do naszej majowkwej uczty, wiatr ucichl i wyszlo slonko

Mielismy nawet chlopaka z gitara
Gdy nabralismy sil, postanowilismy sie powspinac na klify


Bylo cudownie, nie ma jak milo spedzony czas w wyborowym towarzystwie
Buziaczki Kaniusie, piszemy sie na wiecej