niedziela, 25 kwietnia 2010

nasza dzisiejsza wycieczka do Hastings

Dzisiaj, wbrew zapowiedziom metereologow postanowiliśmy wybrac sie nad morze. Przede wszystkim zeby zobaczyc rekiny i troche nalapac jodu.
Pogoda była piękna, a wycieczka bardzo udana

Mina z cyklu:  "uwielbiam pozowac do zdjec" i co gorsze rekin byl za maly......
Zgadnijcie kto sie lepiej bawil?


Tobiaszek z pomoca taty wdrapal sie na kuter rybacki


Zaliczylismy tez trampoline, nawet mama skakala - na szczescie nie ma zdjec
Tobiaszek podwojne salto mortale a Sarenka freestyle :) 

Oczywiscie nie zabraklo zabawy na plazy

Pozegnanie z morzem.

2 komentarze:

  1. Fajna zabawa, tylko mi żal, że nie mogę tam być. Ale pocieszam się że Wy wnet tu będziecie

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że udało się Wam pojechac, bo już sie martwilismy że pogoda pospuje Wam plany. Do zobaczenia na grillu :)

    I&T Kanie :)

    OdpowiedzUsuń