niedziela, 31 stycznia 2010

Sobotni wieczor minal nam raczej zakupowo, Tobiaszek mial wybrac sobie zabawke i zaplacic swoimi uzbieranymi pieniazkami, przy czym jak sie okazalo piec minut przed wyjsciem posial gdzies swoj portfel.....
Cwaniaczek :)
Nasz syn majacy upodobanie w pluszowych misiach, wozkach i klockach dla odmiany wybral .... pistolet.
W ten spoosob stal sie szczesliwym posiadaczem zabawki, ktorej nigdy nie bylam zwolennikiem. Za to uzywa jej z rozwaga, strzelajac w podloge lub w powietrze, ku uciesze taty, ktory tez sie pobawil nowym nabytkiem



A Sarunia dostala swoja pierwsza lale, ktora i Tobiaszek lubi tulic

1 komentarz:

  1. Dlaczego zaraz cwaniaczek. Może zbiera na wakacje, może obawia się kryzysu, może ........

    OdpowiedzUsuń