Po dlugich poszukiwaniach, kilku wizytach w sklepach, przeszukiwaniu stron internetowych w koncu sie udalo :) Tato kupil towar deficytowy- sanki
Nie bylo to latwe zadanie, bo prawdziwa zima na wyspach nie gosci czesto ,wiec kazdy chcial stac sie sczesliwym posiadaczem takowego pojazdu.
W koncu je mamy, oby snieg nie roztopil sie do weekendu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz