Oto nasza Sarenka- ala zrebaczek. Chwiejnie ale na wlasnych nogach :)
Zaskakujace jest to,ze podniesienie sie zajmuje jej ulamki sekund, tylko patrzec, az pewnego dnia wstanie i pobiegnie za Tobiaszkiem
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Karolina i Rafal + Sara i Tobiasz
Nie spiesz się Skarbie do deptania na własnych nóżkach. Jeszcze się nachodzisz. A jak zaczniesz już to będą Cię mieli na posyłki, a to po mleko, a to po kartofle itp.itd.
OdpowiedzUsuń